Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować TUTAJ
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-)
Rejestrując się na forum uzyskujesz m.in. rabaty na cygara u forumowych partnerów (sklepy cygarowe). Zapraszamy!

Cigar Aficionado
autologowanie:
Witaj na forum Cigar Aficionado! Aby uzyskać pełny dostęp zaloguj się lub zarejestruj.


Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: jak, pokoj, pozbyc, sie, tego, zadymiony, zasmrodzony

Zadymiony (zasmrodzony) pokój - jak sie tego pozbyć?
Autor Wiadomość
profes
Nowicjusz



Wiek: 44
Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro 28 Maj, 2008   

Z doswiadczenia moge potwierdzic to co napisal Jacek - swietnie sprawdzaja sie dobrj jakosci swiece zapachowe. Oczywiscie jezeli do tego dolozymy przeciag, lub palanie przy wlaczonym wyciagu w kuchni to zapach dymy eliminujemy praktycznie u jego zrodla.
A w wynalazki w stylu odourstop jakos nie chce mie sie wierzyc. Moze ktos to kupi i przetestuje czy sie sprawdza?
_________________
Jestem z Warszawy i jestem z tego dumny.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Propas
Nowicjusz


Wiek: 49
Dołączył: 06 Lis 2008
Posty: 1
Skąd: Polska
Wysłany: Śro 19 Lis, 2008   

A te wszystkie filtry powietrza z nawilżaczami, czy one też nic nie dają?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
pc
Nowicjusz



Wiek: 41
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 18
Skąd: Poznan
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008   

Filtr powietrza stosowałem i przyznaję że działa. Najlepiej taki z filtrami HEPA, polecam!
Dodatkowo kadzidełka i wietrzenie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bystry
Aficionado



Obecności na FOSCA: 6
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 615
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008   

Ja już wolę zapach cygara na drugi dzień niż kadzidełka. To jest dopiero smród. Jakoś zawsze mnie to drażni :/
_________________
"Czasami cygaro jest tylko cygarem i niczym więcej"- Z. Freud
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
pc
Nowicjusz



Wiek: 41
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 18
Skąd: Poznan
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008   

Tez wole, oczywiscie, ale kiedy mieszka sie z kobieta ktora nie pali, to jest problem.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bystry
Aficionado



Obecności na FOSCA: 6
Wiek: 32
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 615
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008   

To proponuję lepszy sposób: namów kobietę do palenia cygar ;-) tylko istnieje spore ryzyko, że źle na tym wyjdziesz w dłuższej perspektywie jak zacznie podkradać z humidora ;-)
_________________
"Czasami cygaro jest tylko cygarem i niczym więcej"- Z. Freud
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Sergiej
Ekspert Aficionado



Obecności na FOSCA: 13
Wiek: 33
Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 1337
Otrzymał 100 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 20 Lis, 2008   

bystry napisał/a:
tylko istnieje spore ryzyko, że źle na tym wyjdziesz w dłuższej perspektywie jak zacznie podkradać z humidora


W okresie cesarstwa rzymskiego istniało prawo, iż mąż mógł wydalić żonę z domu, jeżeli podkradała mu klucze do piwnicy. Dlaczego do piwnicy? W piwnicy składowane było wino, a kobiety miały konstytucyjny zakaz picia go. :) podobnie powinno być z cygarami :P
_________________
Polecam:

http://www.zmiloscidohavan.pl/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mark Twain
Nowicjusz



Wiek: 41
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 43
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pon 24 Lis, 2008   

Bank napisał/a:
szpooler napisał/a:
Jacek Uchryń napisał/a:
radeqm napisał/a:
Michal napisał/a:
... aha, jeżeli dym przeszkadza komuś kto z tobą mieszka, a nie tobie samemu, to jest jeszcze jeden sposób - spytaj Radka (redeqm) gdzie znalazł swoją żonę, ona chce żeby palił w domu! Możesz w to uwierzyć? bo mi cały czas ciężko :P



Na nic mu się taka informacja nie przyda - była tylko jedna ;-)






r a d e q m

Były dwie :mrgreen: ale obie już zajęte :mrgreen:


Otóż były trzy ;)


Cztery!!!!



Panowie drodzy.
Było ich pięć.
Na pewno są siostrami :D

Uchylam okno jak palę, w pozostałych pomieszczeniach, zapalam świece zapachowe.
A potem klasisze wietrzenie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Maryn
Nowicjusz
Weteran chirurgii



Wiek: 32
Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 35
Skąd: lubelskie
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008   

Ja prawie nie mam tego problemu - jak już wcześniej pisałem w moich postach, mam swoje pomieszczenie w piwnicy, także smród (czy też zapach - jak kto woli) cygarowego dymu do mieszkania się nie dostaje. Poza tym uwielbiam rośliny, także mam ich kilka . Jednak zawsze profilaktycznie delikatnie uchylam okno. Po zakończonym paleniu robię przeciąg, który zdecydowanie jest szybszy niż klasyczne otworzenie okna
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Grzeslaw88
Nowicjusz



Wiek: 34
Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 25
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw 01 Sty, 2009   

Witam, jestem nowy na tym portalu. Wczoraj, w Sylwestrową noc paliłem cygaro Honduras Corojo #5, niestety nie mogłem palić w mieszkaniu, bo mieszkańcy nie życzyli sobie ;-) Więc wyszedłem na balkon i mimo mrozu raczyłem się smakiem cygara, a już myślę jak w lecie wyjdę na balkon usiądę na krześle i zapale jakieś wyśmienite cygaro. Po prostu finezja ;-) W mieszkaniu zapach się utrzymuje bardzo długo i choć on mi nie przeszkadza, innym to może się nie podobać, ale na pozbycie się zapachu radzę raczej silny przeciąg niż wietrzenie. Pozdrawiam ! :palacz3: ;-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
korea83
Ekspert Aficionado



Zaproszone osoby: 1
Obecności na FOSCA: 8
Wiek: 39
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 1890
Otrzymał 287 piw(a)
Skąd: Kościan
Wysłany: Czw 01 Sty, 2009   

Zapraszam do dzialu "Przedstaw sie" ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
  mój status
 
Dzik
Nowicjusz



Obecności na FOSCA: 4
Wiek: 38
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 92
Skąd: Reda
Wysłany: Pią 02 Sty, 2009   

Ja ostatnio kupiłem AirWick Cedar & Orange Antitabac i całkiem nieźle zabija ten tytoniowy zapach, ale bez minimalnego wietrzenia obejść się nie może.
_________________
Trinidad Aficionado
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Marceli
Nowicjusz
???


Wiek: 36
Dołączył: 20 Sty 2009
Posty: 4
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009   

Jest taki zapach "wsadzany" do kontaktu elektryczny,ktory ma na celu niwelowanie zapachu wlasnie tytoniu calkiem przydatny o ile ktos nie ma np alergii...
Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SzymonK
Aficionado



Obecności na FOSCA: 1
Wiek: 32
Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 551
Otrzymał 91 piw(a)
Skąd: Kraków/Tarnobrzeg
Wysłany: Sob 17 Paź, 2009   

Ja osobiście lubię palić w pokoju, czasami pokój zamieniam na inne pomieszczenie zamknięte np: bar, kawiarnia. Cygara pale przy otwartym oknie i później daje ze 2-3 godziny na wywietrzenie pokoju. W moim przypadku jest skuteczne. Więc otwarte okno, może jakiś odświeżacz do pomieszczeń, świeczki anty nikotynowe czy też kadzidełka.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toilettroll
Początkujący Aficionado



Obecności na FOSCA: 3
Wiek: 35
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 417
Otrzymał 16 piw(a)
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

SzymonK napisał/a:
Ja osobiście lubię palić w pokoju, czasami pokój zamieniam na inne pomieszczenie zamknięte np: bar, kawiarnia. Cygara pale przy otwartym oknie i później daje ze 2-3 godziny na wywietrzenie pokoju. W moim przypadku jest skuteczne. Więc otwarte okno, może jakiś odświeżacz do pomieszczeń, świeczki anty nikotynowe czy też kadzidełka.


No najlepiej jest palić na uchodźstwie, tak by nie zasmradzać własnego gniazda. Ale jeśli chce się mieć własną, domową palarnie należy wybrany pokój odpowiednio przystosować. Zminimalizować wszelkiego rodzaju tkaniny, zasłony, ubrania, drewno i papier- czyli to co lubi wchłaniać zapach. O wiele lepiej spisuję się skóra która jeśli już chłonie jakiś zapach to równie łatwo go oddaje. Warto zadbać o doba cyrkulacje powietrza, która nie będzie się ograniczać do uchylonego okna. Dobry wywietrznik i sprawne przewody wentylacyjne (z którymi to bywa różnie w zależności w czym się mieszka) zapewnią nam delikatny przewiew który już w trakcie palenia powoli będzie redukował zadymienie.

Kolejna sprawa to świece zapachowe, o których już była mowa. Warto zaopatrzyć się w dobre świece zapachowe. Często ludzie się nabierają i kupują mnóstwo "super aromatyzowanych" podgrzewaczy. Faktycznie pachną dość intensywnie, a zgrzewka hurtowa 25 sztuk wręcz zwala z nóg- ale nie wierzmy im na słowo. Zapach ten ulatnia się w momencie ich zapalenia a redukcja dymu jest znikoma.
Osobiście polecam odpalenie świec w pokoju w którym będziemy palić jakieś 20 minut przed tytoniową ucztą. Aromat zdąży się rozgościć w pomieszczeniu i będzie podkładem pod tytoniowy "smrodek".

Ostatni element nad którym się już długo nie będę rozwodził to wszelakiego rodzaju pochłaniacze zapachu, maskatory itp. Na nasze szczęście na rynku mamy tego rodzaju specyfiku do wyboru do koloru. Oczywiście wszelakie Air Wick Toilet:) odpadają, zwyczajne odświeżacze powietrza to strata czasu. Pozostają zatem wyspecjalizowane antitabac wszelakiej marki firm. Działają one bardzo szybko na "już" ukryją zapach tytoniu choćby i w 5 minut. Ale, bo zawsze jakieś "ale" musi być; w nozdrza rzuca się nam zapach cedru (ale raczej nie hiszpańskiego) i dowolnego magicznego składnika zapachowego (ja mam mięte). Ludzie to śmierdzi jak cholera, a większa dawką tego pewno się można zagazować w małym pomieszczeniu. Jeszcze jedna sprawa- "następnego dnia" zapach tytoniu znów zaczyna się wydobywać i rządzić w pokoju.

Myślę, że ta kompilacja wiadomości podsunie każdemu dogodne dla niego rozwiązanie - byle tylko nie rzucenie cygar:/ ;-)
_________________
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
hubertusmaximus
Nowicjusz
hubertusmaximus



Wiek: 44
Dołączył: 04 Mar 2010
Posty: 61
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010   Palę na dworze.

W swoim domu nie palę. Mam wyznaczone do tego celu miejsce na przyjemnych schodach/werandzie u wejścia do domu- gdzie stoi popielniczka i tak się utarło, że palą tam wszyscy palacze- nawet goście w zasadzie o różnych porach roku- jest to dla wszystkich przyjemne i nie szkodzące nikomu miejsce.

W stałych miejscach gdzie przebywam mam takie swoje palarnie- a to ławeczka, uroczysko itp. prawie zawsze na świeżym powietrzu.

Pomieszczenie, w którym palę i pozwalam palić jak "nikt nie widzi" to biuro w pracy- ale tam dostaję "smary" od zwierzchników.

Nieraz palę w lokalach gdzie można i/lub nie można, ale innym to nie przeszkadza.

Wydaje mi się ,że dobry przeciąg pomaga w pozbyciu się dymu, ale na dłuższą skalę pomieszczenie, gdzie się pali jest do remontu.

Pozdrawiam!
_________________
Tylko prawda!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Man1ek
Nowicjusz


Wiek: 32
Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 7
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010   

zapaliłem 1 raz i śmierdziało/pachniało przez ok. 8-10 dni a przez kolejne 2 tygodnie było czuc nieprzyjemny zapach. Na dodatek pokój był prawie ciągle wietrzony.
_________________
... Zbieram na humidor :cigar: Podziękowania dla Amigo za przechowywanie moich skarbów. :P
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pankracy89
Nowicjusz



Wiek: 32
Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 83
Skąd: Barlinek
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010   

ja paliłem Don Sebastian z kolegą u niego w pokoju to wietrzył pokój na wieczór 3h i następnego dnia jeszcze 4h a potem był już spokój ale teraz zaczyna być ładna pogoda to można palić w plenerze... :mrgreen:
_________________
"Wywijał wesoło gitarą
Palił najsłodsze cygaro.
Na łące chciał coś uczynić
Klasowej wychowawczyni…" — M.L. Rosenthal, “Smutny chłopiec na łyżwach”
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
jazzdavid
Nowicjusz
jazzdavid



Wiek: 32
Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 40
Skąd: Kęty
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010   

Jeżeli o mnie chodzi to palę zazwyczaj u siebie w pokoju. Wieczorem jak zapalę to czuć jeszcze rano, ale nie jakoś strasznie. Nawet specjalnie nie wietrze, a zapach znika następnego dnia. Przynajmniej tak twierdzą moje zmysły odpowiedzialne za zapach :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Pankracy89
Nowicjusz



Wiek: 32
Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 83
Skąd: Barlinek
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010   

jazzdavid napisał/a:
Jeżeli o mnie chodzi to palę zazwyczaj u siebie w pokoju. Wieczorem jak zapalę to czuć jeszcze rano, ale nie jakoś strasznie. Nawet specjalnie nie wietrze, a zapach znika następnego dnia. Przynajmniej tak twierdzą moje zmysły odpowiedzialne za zapach :mrgreen:



Jak śpisz w tym pokoju to normalne że prawie nic nie czujesz...;-)
_________________
"Wywijał wesoło gitarą
Palił najsłodsze cygaro.
Na łące chciał coś uczynić
Klasowej wychowawczyni…" — M.L. Rosenthal, “Smutny chłopiec na łyżwach”
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Reklamator

Wysłany:    Reklama

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Wieczorne palenie, poranny kapeć w ustach. Jak się go pozbyć
Arkadiusz Full offtopic 13 Sob 06 Paź, 2012
tomaszszamot

Strona ma charakter hobbystyczny i informacyjny. Przeznaczona jest dla osób powyżej 18 roku życia.

Palenie szkodzi zdrowiu!
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 18