Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować TUTAJ
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-)
Rejestrując się na forum uzyskujesz m.in. rabaty na cygara u forumowych partnerów (sklepy cygarowe). Zapraszamy!

Cigar Aficionado
autologowanie:
Witaj na forum Cigar Aficionado! Aby uzyskać pełny dostęp zaloguj się lub zarejestruj.


Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: problem, zapalniczka

Problem z zapalniczką
Autor Wiadomość
Zeebro
Początkujący Aficionado
Żeebro



Wiek: 37
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 246
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 15 Sie, 2009   Problem z zapalniczką

Witam Kolegów,

Pojawił mi się mały problem z zapalniczką. Posiadam dwupalnikowego jeta Cozy, tego opisywanego w tym temacie: http://forum.cigaraficion...opic.php?t=1994

Ostatnio zauważyłem, że mogę odpalić nim max. 1-2 cygara w formacie robusto, i zapalniczka traci gaz. Stwierdziłem więc, że czas ją odpowietrzyć. Nacisnąłem kawałkiem gwoździa lekko zaworek i rzeczywiście - sporo powietrza "uszło" z zapalniczki. Przerwałem wtedy, kiedy powietrze uleciało całe z zaworu (charakterystyczne syczenie).

Posiadam gaz JEM, którym napełniałem poprzednio Cozy, ale teraz sytuacja jest inna. Napełniam zapalniczkę i są następujące objawy:
a) zapala dopiero za 4-5 razem, trzeba z 2-3 sekundy odczekać przed odpaleniem iskry podczas gdy puszczam gaz,
b) przed odpowietrzeniem, kiedy puściłem przycisk zapalania, płomień błyskawicznie kończył się jak i dopływ gazu. Teraz, po puszczeniu przycisku, płomień powoli gaśnie, tak samo dopływ gazu.

Napełnianie robiłem jak zwykle, odwracałem zapalniczkę i butelkę do góry dnem, wtykałem w zawór i przytrzymywałem - widzę, jak gaz "spływa" po zewnętrznych ściankach końcówki butli, zapalniczka robi się charakterystycznie zimna na bokach, obok zaworów. Napełniam teraz zapalniczkę ale trzymam z 5-6 minut aż łapy bolą a wyniki takie same...

Czy to możliwe że zapalniczka nie jest na full nabita w związku z tym nie ma odpowiedniego ciśnienia gazu i dlatego płomień wolno gaśnie a zapalniczka odpala dopiero za którymś razem? Wczesniej, takie rzeczy się nie zdarzały...

Pomóżcie dobrzy ludzie - zapalniczka jest dobra, nie chcę kupować nowej.

Pozdrawiam,
P.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
unknown
Początkujący Aficionado



Wiek: 54
Dołączył: 20 Kwi 2007
Posty: 273
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sob 15 Sie, 2009   

Ciśnienie rozprężającego się gazu jest zależne od temperatury i nie ważne jest czy jest go w zbiorniczku w stanie ciekłym 1 mm czy 1 cm.
Może być problem z jakością (składem - to mieszanka) gazu lub z jakością i precyzją zaworka i mocą iskry.
Zapalniczki napędzane piezo często przestają poprawnie działać - nawet nobliści nie wiedzą dlaczego...

Dlatego korzystam z kamieniówek - życie jest za krótkie na pierdzielenie się z zapalniczkami piezo... :palacz:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Highlander71
Ekspert Aficionado
The Thirsty Traveler



Obecności na FOSCA: 9
Wiek: 47
Dołączył: 19 Cze 2007
Posty: 1326
Otrzymał 310 piw(a)
Skąd: Leszczyny, Polska
Wysłany: Nie 16 Sie, 2009   

Zeebro a próbowałeś pokręcić zaworem od dołu??? Tez miałem podobne problemy z Cozicą ale wyregulowałem dawkę gazu od dołu i jest ok, jednak tak jak piszesz 3 cygara max odpalam i koniec. Być może jest to spowodowane małym zbiornikiem i dużym przepływem.

Jak szło dużo gazu to się nie odpalała. Spróbuj pokręcić i napisz czy coś to dało.

Pozdrawiam


h71
_________________
Pozdrawiam - Highlander71

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zeebro
Początkujący Aficionado
Żeebro



Wiek: 37
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 246
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 16 Sie, 2009   

Zapalniczka wróciła do normy bez żadnych działań. Nie wiem, może nowy gaz musiał się "uleżeć" i złapał dobre ciśnienie. Zapalniczka gaśnie teraz normalnie. Odpala średnio co 2-3 raz, ale to norma :)

Pozdrawiam i dziękuję za sugestie.

Zeebro
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
toilettroll
Początkujący Aficionado



Obecności na FOSCA: 3
Wiek: 33
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 417
Otrzymał 15 piw(a)
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010   

Miałem podobny przypadek co Zeebro, z tą różnicą, że używam zapalniczki Moongas, z podwójnym palnikiem. Otóż po 2-3 cygarach przestaje działać i trzeba poczekać ładnych parę godzin na kolejny rozruch. Czas oczekiwania znacząco skraca doładowanie gazem. Kolejna ciekawostka jest taka, iż napełniona i gotowa do użycia zapalniczka- przez chwilę będąc do góry nogami również się zapycha. Jest to dosyć denerwujące szczególnie w podróży. Jedyne co pomaga to zwiększenie ognia, a i tak nie zawsze.
_________________
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Sebastian
Nowicjusz



Wiek: 44
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 39
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Radzymin
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010   

Witam, co prawda nie jestem specjalistą od zapalniczek ale:
z zapalniczki nie wolno spuszczać powietrza, bo to ono jes odpowiedzialne za ciśnienie gazu (poduszka powietrzna)
A jeśli chodzi o zapychające się dysze to wina kiepskiej jakości gazu ja używam Zippo Blue i nie mam problemów, ktoś powie: poco taki drogi gaz do taniej zapalniczki? -po to żebu się nie denerwować przy odpalaniu.
Jak pojawił się problem z zanieczyszczeniami, to można rozmontować zapalniczkę (po gwarancji) wykręcić zawór regujacyjny i przedmuchać ją gazem od drugiej strony (tej z której jest doprowadzany gaz do palnika) najczęściej pomaga. ;-)
_________________
"Żyj i pozwól żyć"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zeebro
Początkujący Aficionado
Żeebro



Wiek: 37
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 246
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 27 Mar, 2010   

Z tego co pamiętam, na forum podawana była rada, aby odpowietrzyć zapalniczkę przed nabiciem, gdyż powietrze wewnątrz zmniejsza pojemność zapalniczki?
_________________
Żeebro, Szczecin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Maćko
Nowicjusz
Arbiter elegantiarum



Wiek: 33
Dołączył: 19 Wrz 2008
Posty: 140
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 27 Mar, 2010   

ja zawsze odpowietrzam zapalniczke przed ponownym napełnieniem i jak do tej pory nie było z nią żadnych problemów
_________________
WITHOUT BRAIN WITHOUT PAIN
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Amigo
Początkujący Aficionado
Carpe diem....



Wiek: 28
Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 210
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sob 27 Mar, 2010   

Ja też zawsze odpowietrzam zapalniczke... i nie jak na razie działa ;]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Sebastian
Nowicjusz



Wiek: 44
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 39
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Radzymin
Wysłany: Nie 28 Mar, 2010   

Moja rada wynika z rozmowy jaką kiedyś przeprowadziłem w warsztacie serwisującym instalacje gazowe w samochodach. Byłem świadkiem jak serisant wykręcił ze zbiornika zawór pływakowy a zbiornik był napełniony gazem w 4/5 ,w momęcie odkręcenia troszkę syknoł i nic się nie stało gaz w zbiorniku wyglądał jak woda. Po wymianie zaworu Pam mechanik dopompował do zbiornika powietrza z kompresora co wprawiło mnie w jeszcze większe ździwienie więc zapytałem po co? i wtedy dostałem wykład z podstaw fizyki dotyczącej zjawiska poduszki powietrznej.
A najbardziej namacalnym dowodem jest plasikowa zapalniczka jednorazowa (taka w której widać poziom gazu) nigdy fabrycznie nie jest napełniona na full, i to nie jest powodowane oszczędnością.
_________________
"Żyj i pozwól żyć"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
człekoupiór
Początkujący Aficionado
siesta



Wiek: 28
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 453
Otrzymał 19 piw(a)
Skąd: Płock/ Toruń
Wysłany: Nie 28 Mar, 2010   

Sebastian napisał/a:
Moja rada wynika z rozmowy jaką kiedyś przeprowadziłem w warsztacie serwisującym instalacje gazowe w samochodach. Byłem świadkiem jak serisant wykręcił ze zbiornika zawór pływakowy a zbiornik był napełniony gazem w 4/5 ,w momęcie odkręcenia troszkę syknoł i nic się nie stało gaz w zbiorniku wyglądał jak woda. Po wymianie zaworu Pam mechanik dopompował do zbiornika powietrza z kompresora co wprawiło mnie w jeszcze większe ździwienie więc zapytałem po co? i wtedy dostałem wykład z podstaw fizyki dotyczącej zjawiska poduszki powietrznej.
A najbardziej namacalnym dowodem jest plasikowa zapalniczka jednorazowa (taka w której widać poziom gazu) nigdy fabrycznie nie jest napełniona na full, i to nie jest powodowane oszczędnością.



Potwierdzam to co mówi Sebastian ;) substancje jako gazy mają zdolność zmieniania objętości w zależności od temperatury... w samochodach więc poduszka powietrzna w zbiorniku jest niezbędna... gdyby tankować na max'a przy 15 stopniach (np noc), a następnego dnia byłoby ze 30 i postawilibyśmy samochód na słońcu...to można by czekać tylko na głośne pierdut.. (dla przykładu ja mam zbiornik 60 litrów, a tankować można do 48-50)

Co do zapalniczek... to wiadomo mało gazu, mały zbiornik...ale jakąś tam rezerwę powietrzną i tak powinno się zostawić.. :cigar:
_________________
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." - E. Hemingway
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Sebastian
Nowicjusz



Wiek: 44
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 39
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Radzymin
Wysłany: Nie 28 Mar, 2010   

Tak jak napisał Człekoupiór, poduszka powietrzna jest niezbędna nie tylko z powodu bezpieczeństwa ale też stanowi swego rodzaju akumulator ciśnienia niezbędnego do zmuszenia gazu aby opuścił naszą zapalniczkę. Jak wynika z fizyki cieczy i gazów, gdybyśmy napełnili zbiornik cieczą w 100% i próbowali uzyskać nadciśnienie to niewiele by nam z tego wyszło ponieważ ciecz nie daje się sprężyć w przeciwieństwie do gazu.Tak więc po napełnieniu zapalniczki odpowietrzonej musi być kilka nieudanych prób odpalenia zanim nie wypłynie min. 15% paliwa a jego miejsce wypełni rozprężony gaz który utworzy poduszkę gazową akumulującą nadciśnienie.
( zawsze lubiłem fizykę) :winko:
_________________
"Żyj i pozwól żyć"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Borix
Nowicjusz



Obecności na FOSCA: 8
Wiek: 30
Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 94
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 17 Lis, 2010   

Nie wiedziałem gdzie napisać o swoim problemie, więc pisze tutaj.

Po ponad roku użytkowania moja zapalniczka JAM DARK GUN padła, tzn. takie są jej objawy:
1)Po napełnieniu gazem i uprzednim odpowietrzeniu zapalniczka nie działa w ten sposób jakby iskra nie dawała rady, jakby coś nie podtrzymywało ognia.
2) Zaś gdy zwiększe częstotliwość prób zapalenia, tzn. naciskam bardzo szybko płomień się pojawia na ułamek sekundy.
3) Przy dłuższym przytrzymaniu zaplniczka jakby przerywa, "dusi się", zapycha.

Myślicie, że jest do wyrzucenia? Da się ją jeszcze uratować?
_________________
Pozdrawiam
Marcin
_____________________________________
Victoria Concordia Crescit
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Sonio
Doświadczony Aficionado
^.^



Obecności na FOSCA: 6
Wiek: 31
Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 937
Otrzymał 572 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 17 Lis, 2010   

Poreguluj siłę gazu pokręć trochę, albo zobacz, czy dobrze napełniłeś zapalniczkę. Rzecz jasna, ale to już chyba po roku użytkowania wiesz, że zaraz po napełnieniu gazem zapalniczka nie zadziała.

Ewentualnie spróbuj na początku lekko nacisnąć aby uwalniał się gaz, a dopiero później mocniej docisnąć aby pojawiła się iskra, która zapali ten ulatniający się gaz.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
VileVicar
Ekspert Aficionado
Non serviam



Obecności na FOSCA: 6
Wiek: 45
Dołączył: 14 Maj 2010
Posty: 1922
Otrzymał 1099 piw(a)
Skąd: Poznań/Komorniki
Wysłany: Czw 18 Lis, 2010   

Czy zwracasz uwagę na to aby przed napełnieniem gazem skręcić maksymalnie natężenie płomienia w kierunku -(minus) ? Po na pełnieniu ponownie odkręcasz na pożądaną pozycję jakbyś regulował płomień.
Może to głupie, ale po pierwsze to jest w instrukcjach zapalniczek, po drugie ja o tym nie wiedziałem, a problem miałem prawie identyczny w 2 zapalniczkach. Jak zacząłem stosować - kłopoty przeminęły z wiatrem.
_________________
"Bez kapłanów i bez świątyń krwawe łapska bogów nie mogłyby dosięgnąć świata śmiertelników. Czyż nie byłby to raj, przyjacielu ?" Steven Erikson - Ogrody Księżyca
http://baza.fantasta.pl/fantasta.php?id=500
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
netboy
Nowicjusz



Wiek: 29
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 85
Skąd: Radzionków/Katowice
Wysłany: Czw 18 Lis, 2010   

Nie napisałeś czy to zapalniczka zwykła, żarowa czy typu JET.
To dosyć istotne informacje. Sam już miałem kilka razy takie problemy w żarowych (w JET przez ponad rok raczej nie mam problemów).
Jak mi zaczynała gasnąć to rozkręcałem zapalniczkę, wyciągałem rurkę doprowadzającą gaz i ja czyściłem, zresztą jak wszystkie części prowadzące gaz w zapalniczce. 90% zapalniczek udało mi się uratować dzięki temu :)
_________________
"Życie się toczy, a z dobrym cygarem toczy się dużo lepiej."
Jane Resnick
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Zeebro
Początkujący Aficionado
Żeebro



Wiek: 37
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 246
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 18 Lis, 2010   

netboy , czym czyściłeś? Jakieś środki?
_________________
Żeebro, Szczecin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
netboy
Nowicjusz



Wiek: 29
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 85
Skąd: Radzionków/Katowice
Wysłany: Czw 18 Lis, 2010   

a racja, nie napisałem czym :) brałem sprężone powietrze i przedmuchiwałem to. W żarowych zazwyczaj łatwo wyciągnąć tą rurkę (trochę ciężej ją założyć ale chwila cierpliwości i powinno się udać), a potem można bez problemu przeczyścić dysze zapalniczki.
Myślę, że jak ktoś nie ma sprężonego powietrza, to nawet przeczyszczenie gazem do zapalniczki powinno pomóc.
_________________
"Życie się toczy, a z dobrym cygarem toczy się dużo lepiej."
Jane Resnick
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Dziunio
Początkujący Aficionado
Zasmakowałem, zostałem...



Wiek: 47
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 186
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Brzesko
Wysłany: Sob 26 Lut, 2011   

Ja kupiłem tanią zapalniczkę ZORR 42013, a problemy i objawy te same. Myślałem już, że zwyczajnie jest zepsuta. Ale po kupieniu nowego gazu - zwykłego Ronsona, kilukrotnym dobiciu na max i wypaleniu, ustawieniu zaworu w optymalnej pozycji, działa bez problemów. Zaskakuje prawie zawsze od pierwszego. A że trzeba ją często tankować, to przecież maleństwo.
Za jakichś czas na pewno szarpnę się na jakąś dobrą zapalniczkę, prawdopodobnie Ronsona, bo bardzo mi się one podobają, tylko jeszcze nie wiem czy będzie to piezzo czy krzesiwo.
_________________
Mamo, ale ja się nie zaciągam...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toilettroll
Początkujący Aficionado



Obecności na FOSCA: 3
Wiek: 33
Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 417
Otrzymał 15 piw(a)
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Sob 26 Lut, 2011   

Dziunio- co kto lubi. Ja z zapalniczek to najbardziej lubię zapałki :mrgreen:
Niestety do palenia na świeżym powietrzu (na: placu/polu/dworze - jak kto tam ma), wymagana jest zapalniczka. Drobny wiatr potrafi nieźle zatruć rozpalanie i humor.
Osobiście ze środków zapalczych w teren polecam jeta- żadna wichura mu nie straszna :palacz:
_________________
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Reklamator

Wysłany:    Reklama

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Problem z zapalniczką.
Arek Akcesoria 15 Pon 24 Gru, 2012
Pekal
Brak nowych postów Problem z zapalniczka Xikar Plunge
polakito Akcesoria 5 Wto 06 Mar, 2018
Sonio
Brak nowych postów Zapalniczka Luiggi 40599 - Problem
Katohaikara Akcesoria 27 Nie 17 Maj, 2015
El Gaucho
Brak nowych postów Problem z zapalniczką żarową/palnikową
Masz problemy, przeczytaj może akurat się uda
xiom Akcesoria 27 Pon 23 Mar, 2015
Daro
Brak nowych postów Zapalniczka Lucca di Maggio 33937 problem
Dan_gl Akcesoria 12 Wto 07 Sie, 2012
Mariusz

Strona ma charakter hobbystyczny i informacyjny. Przeznaczona jest dla osób powyżej 18 roku życia.

Palenie szkodzi zdrowiu!
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16