Napotkałem w sieci na sklep niemiecki, gdzie oprócz języka niemieckiego (oczywiste) jest angielski (w sumie też dość normalne) oraz polski (co przyznacie nie jest częstą praktyką w zachodnich sklepach). Ceny są niesportowe, ale to już inna para kaloszy.
W tymże sklepie znalzłem nowy (dla mnie) przyrząd do otwierania cygar o nazwie
cigadrill. W sumie to wariancja nt wyrzynarki, ale wygląda ciekawie, oprócz ceny :(, czyli równych 250 euro. Dla pociechy dodam, że za tą cenę to wysyłka jest free :D