Aby korzystać z zawartości forum należy się zarejestrowaćTUTAJ Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-) Rejestrując się na forum uzyskujesz m.in. rabaty na cygara u forumowych partnerów (sklepy cygarowe). Zapraszamy!
vonKamil - zwracam honor 'choć wcale nie zabrałem'
Kilka tygodni temu byliśmy w łódzkim Budda Pubie (takie spontaniczne spotkanko) skąd zostaliśmy wyproszeni, dosłownie! Traf chciał, że do lokalu wszedłem jako pierwszy, chłopaki jeszcze 'dochodzili' i zdaje się, że parter (czyli bar) były z jakiegoś powodu nieczynny, więc przyjmowali gości na I pietrze w sali bankietowej. Pan kelner wyrwał zza baru jak zobaczył, że wszedłem i skierowałem się bezpośrednio na schody. Dopadł mnie kiedy prawie łapałem za klamkę do palarni, w której paliło się światło i siedziały dwie Panie z petami przyklejonymi do ust, tłumacząc mętnie, że palarnia jest w dniu dzisiejszym nieczynna i że mogą z niej korzystać tylko goście restauracji. A poza tym to jest dziś impreza zamknięta, czy inna taka kretyńska gadka w odpowiedzi na pytanie 'czemu?' - skoro ktoś w niej siedzi i pali?
Dodam tylko, że nie było absolutnie żadnej informacji ani, na ich stronie www, ani na FB o 'prywatnej' imprezie. No może poza smutna kartką A4 na drzwiach wejściowych z informacją że bar nieczynny.
Noga ma więcej tam niepostanie. To NIE jest lokal przyjazny Aficionado ;-(
Prawda, prawda. Nie chciałem tego mówić (pisać) na głos, ale może tak być - choć absolutnie nie powinno.
Faktycznie nie palę ich cygar (w humi tylko Davidoff'y) chyba nikt od nas nie kupił u nich żadnego cygara, ale rachunek na barze rekompensuje nasze wizyty z nawiązkom, zapewniam.
Poza tym, z tego co zaobserwowałem, poza paroma osobami z restauracji na dole, wpadającymi na szybkiego papierosa bardzo sporadycznie, palarnia stoi pusta, dosłownie pusta. Jak wchodzimy na górę, to ktoś z obsługi przychodzi, żeby włączyć nam światło...
Mam zgoła inne odczucia. Co prawda nie wpadam tam regularnie, ale raczej nie zaobserwowałem dziwnych wymówek obsługi. Z tego co piszesz wygląda mi na to, że Cię nie lubią po prostu
Szkoda, że tak się zachowują, bo w LDZ to w ogóle miejsc do palenia jak na lekarstwo, a Ci profesjonalną tą palarnie mają. Dziwi tym bardziej, że miejsce urządzone w 'Cuban Style', na cygara przede wszystkim zorientowane...
...hmmmmm Kamil rozdarty jestem wewnętrznie po Twych słowach. Wczoraj i przed wczoraj mieliśmy okazję odwiedzić Buddę, zapalić (nasze, a nie ich cygara) i nikt nam złego słowa nie powiedział.
We wtorek kameralnie w 2 osoby, po cygarze (i wypiliśmy 3 piwa i jedną Pepsi) więc rachunek nie był szczególnie oszałamiający.
A wczoraj już w szerszym gronie, 4 osoby - 7 cygar (również naszych, a nie kupionych na miejscu, sporo dymu) rachunek na barze znacznie wyższy, przemiła kelnerka biegała góra dół jak szalona z pszenicznym, belgijskim Grimbergen'em.
Obsługa zapraszała ponownie...
Możesz napisać coś więcej, czym Ci tak na odcisk nadepnęli?
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15